Wieczór w Edynburgu, czyli pożegnanie

Zachody słońca są z natury nostalgiczne, a w połączeniu z grudniowym Edynburgiem przypomniały mi dzisiaj, kiedy przeglądałam stare zdjęcia, że zamknęłam pewien etap i pożegnałam się ze Szkocją. Co prawda nie na zawsze, ale przynajmniej na rok. I choć szczerze powiedziawszy moja wyprowadzka przebiegła bez szczególnych refleksji, nie da się ukryć, że to było magiczne miasto. A ja magicznie nie zostałam rozjechana robiąc te zdjęcia na środku jednej z bardziej ruchliwych dróg…

Wszystkich zdziwionych zapewniam, że studiów nie rzuciłam ani nie wróciłam na stałe do Polski 😉 Czeka mnie rok w dwóch wymarzonych krajach i jeden z nich już zdradziłam w najnowszym filmie, dlatego zapraszam do obejrzenia wszystkich tych, których nie odstraszają kilkunastominutowe pogadanki.

xoxo,

Karolina



10 odpowiedzi na “Wieczór w Edynburgu, czyli pożegnanie”

  1. Gosia napisał(a):

    Bardzo się cieszę, że powróciłaś na stronę :).

  2. Karolina napisał(a):

    wszystkiego dobrego kochana! z niecierpliwością czekam na kolejne Twoje wyprawy 🙂 z ciekawością będę oglądała filmiki z nowych miejsc!

  3. S. napisał(a):

    Karolina, wielkie zmiany się szykują, trzymam kciuki 🙂 Ja, jako twór wyjątkowo sentymentalny, będąc na Twoim miejscu wspominałabym już teraz Edynburg z rozrzewnieniem, zupełnie jakby to miasto zostało zmiecione z powierzchni ziemi, a nie z mojego życia – na rok. 😉
    Super, że i w tym miejscu Sieci jesteś <3

  4. Dorka napisał(a):

    Ciesze sie ogromnie ze wróciłaś na stronę !! Mam nadzieje ze będziesz tu pisać już systematycznie ?? pozdrawiam

  5. anon napisał(a):

    Omg, Karolina wróciła! ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

YOU MAY LIKE