Hamburg: weekend z Kubą w (bez)mięsnym niebie

Przez te kilka miesięcy spędzone w Polsce nieszczególnie podróżowałam. Byłam z rodziną na nartach w Austrii, ale poza tym cieszyłam się pobytem w rodzinnej Łodzi i sporadycznymi wypadami do Warszawy. Hamburg wybrałam za cel podróży trochę przybadkowo, bo za sprawą koncertu Harrego Styles’a, który postanowił ominąć Polskę podczas swojej trasy koncertowej. Spośród pobliskich miast zdecydowałam się na to piękne portowe miasto na północy Niemiec. Nie rozczarowałam się.

Widok po lewej stronie to uliczka, przy której mieściło się nasze małe studio wynajęte na Airbnb, uroczo!

Moim kompanem podróży był mój brat Kuba, który zgodził się iść ze mną na koncert Harrego (chwała mu za to!), a ja zorganizowałam mu wokół tego urodzinowy weekend-niespodziankę! Wybraliśmy się do Hamburga na cztery dni i oprócz koncertu zaliczyliśmy Heide Park, czyli największy park rozrywki w Niemczech, to co my lubimy najbardziej!

Sam Hamburg był jednak atrakcją samą w sobie. Miasto jest przepięknie położone, a architektura i bogactwo są uderzające!

Pogoda co prawda średnio nam dopisała (co prawda nie padało), ale było koszmarnie zimno.

Pomijając miejskie atrakcje, naszym głównym punktem programu było (szok!) jedzenie. Jeśli tak jak my, jesteście wege smakoszami, koniecznie odwiedźcie Mamalicious na makaron z serem, gyros i sałatkę Cezar oraz Vincent Vegan na najlepsze a la mięsne burgery na-zie-mi!

 

xoxo,

Karolina



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

YOU MAY LIKE