Jednogarnkowe curry, które zawsze wychodzi

Kuchnia indyjska jest jedną z moich ulubionych, a ponieważ ostrego jedzenia staram się unikać, to curry jest moim absolutnym numerem jeden. W moim przypadku z przepisami jest jak z ubraniami: jak coś mi przypasuje, jem/noszę to na okrągło i nie czuję potrzeby szukania nowych rozwiązań. Dlatego też kiedy najdzie mnie ochota na rozgrzewające, aromatyczne curry (np. w tak deszczowy i ponury dzień jak dziś), sięgam po ten przepis.

Wierzę w to, że kiedy spróbujecie tego dania, zrozumiecie o co mi chodzi, bo jest ono wprost genialne! Po pierwsze jest to danie jednogarnkowe, a zatem jest mniej zmywania. Po drugie, nie ma żadnego podsmażania i wiecznego stania w kuchni. Za wyjątkiem kilku składników wszystko na początku wrzucamy do garnka i danie robi się samo. I wreszcie po trzecie: możecie kombinować ze składnikami, a ono zawsze wyjdzie. Mamy tutaj kilka grup składników:

1. bulwy, czyli ziemniaki, bataty albo nawet marchewki i pietruszki

2. strączki, czyli ciecierzyca, biała fasola albo soczewica

3. kasze, czyli komosa biała, czerwona albo pęczak

4. zielenina, czyli szpinak lub jarmuż.

Do wyboru do koloru, a raczej łapcie za to co akurat macie w lodówce. Wypróbowałam większość wariacji, tylko jeśli używacie suchej soczewicy, dodajcie ją na samym początku, razem z dodatkową szklanką wody.

Składniki:

0,5kg ziemniaków pokrojonych w kostkę

puszka mleczka kokosowego

puszka krojonych pomidorów

dwie łyżki koncentratu pomidorowego

kawałek imbiru, posiekany

3 ząbki czosnku, wyciśnięte

2 łyżeczki kurkumy

1/2 łyżeczki pieprzu cayenne

3/4 łyżeczki mielonej kolendry

szklanka komosy ryżowej czerwonej

puszka ciecierzycy

dwie garści mrożonego jarmużu

sól i pieprz do smaku

: )

Przygotowanie:

Ziemniaki, mleczko, pomidory, koncentrat, przyprawy, imbir i czosnek umieszczamy w garnku wraz ze szklanką wody i zagotowujemy. Dodajemy komosę i gotujemy 20 minut, regularnie mieszając. Następnie dodajemy ciecierzycę, doprawiamy solą i pieprzem i gotujemy jeszcze 10 minut. Wrzucamy jarmuż, mieszamy i podajemy ze świeżą kolendrą.

xoxo,

Karolina

Please follow and like us:


26 odpowiedzi na “Jednogarnkowe curry, które zawsze wychodzi”

  1. Marta napisał(a):

    naprawdę wyszło super! 🙂 świetny przepis

  2. Paula napisał(a):

    czym można zastąpić mleko kokosowe/sojowe?
    czy mogę użyć zwykłego albo wody?

    • Karolina Sobańska napisał(a):

      Niestety nic mleka kokosowego tutaj nie zastąpi. Możesz spróbować śmietanę jak do zupy, ale nigdy nie próbowałam 🙂

  3. Justyna napisał(a):

    A to się samo je ? czy z ryżem ?

  4. Patrycja napisał(a):

    Na ile porcji jest ten przepis? Wygląda przepysznie <3

  5. Anonim napisał(a):

    czy można komosę zastąpić jakaś inna kasza niż pęczakiem?

  6. Anonim napisał(a):

    mleczka kokosowego dodac stałą część?

  7. bezczas napisał(a):

    Akurat brakuje mi tylko jednego składnika, wiec jadę po niego, a potem będę czarować.

  8. Malwina napisał(a):

    Zrobiłam wczoraj i jestem zachwycona! PRZE-PYSZ-NE 😍

  9. Emilia napisał(a):

    Właśnie zrobiłam i wyszło super! 🙂 Polecam! ^-^

  10. Ews napisał(a):

    Puszka mleczka to ile ml? Bo mam małe i duże…

  11. Julia napisał(a):

    Właśnie zrobiłam, wyszło super!

  12. Wiktoria Dolata napisał(a):

    Cześć 💕 Mam wielką ochotę na Twoje curry. Jednak nie mogę spożywać mleka kokosowego. Masz może pomysł czym można je zastąpić?

  13. Karola napisał(a):

    Wygląda przepysznie! Czym można zastąpić komosę ryżową?

  14. Karola napisał(a):

    Przepysznie wygląda! Czym można zastąpić komosę ryżową?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

YOU MAY LIKE

U d o s t ę p n i j :