Warszawa: pałace i pizza

Warszawa to moje ulubione polskie miasto. Uprzedzenia i negatywne nastawienie do naszej stolicy zupełnie do mnie nie przemawiają, a z uwagi na to, że z Łodzi mam do niej bardzo blisko, bywam tam dosyć często podczas moich pobytów w Polsce.

Tym razem znalazłam się tam przy okazji odwiedzin mojej przyjaciółki z Estonii, a nasze niecałe dwa dni upłyneły jak zawsze pod hasłem jedzenia i tym razem też zwiedzania pałaców.

Pierwszy przystanek, czyli śniadanie w Juice Press People.

Zamówiłam Mango Smoothie Bowl z dodatkiem masła orzechowego i sok na bazie buraka i zieleniny. Pycha!

Z serii pałace na pierwszy ogień poszedł zamek królewski z pięknymi białymi wnętrzami i ornamentami.

Z uwagi na upał bardzo pożałowałam wyboru stroju na ten dzień, ale obecnie mogłabym te spodnie ubierać codziennie. Moja Mama nosiła je w czasach studenckich i leżą idealnie.

Pierwszy polski obiad Kart, czyli schabowy z ziemniakami i warzywami w śmietanie, a dla mnie bakłażan a la ryba z pysznym sosem, w towarzystwie pieczonych ziemniaczków i surówki z kiszonej kapusty.

Z drugiego dnia w Warszawie nie mam zbyt wielu zdjęć, za wyjątkiem rzecz jasna naszego cudownego lunchu w Łazienkach. Zamówiłyśmy w Leonardo Verde (dawniej Vegan Pizza) pizze wiejską, z sosem czosnkowym zamiast sosu pomidorowego, serem, kiełbsą, pieczarkami i szczypiorkiem. Wybrałam spód owsiany bezglutenowy i była to chyba najlepsza vege pizza jaką w zyciu jadłam.

xoxo,

Karolina

Please follow and like us:


3 odpowiedzi na “Warszawa: pałace i pizza”

  1. Justa napisał(a):

    Karolina, spróbuj zjeść w Krowarzywa i Jamniczku 🙂

  2. Justa napisał(a):

    Karolina, spróbuj zjeść w Krowarzywa i w Jamniczku 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

YOU MAY LIKE

U d o s t ę p n i j :